Smaktak, przedstawia najlepsze przepisty kulinarne pod Słońcem. Zapraszamy.
Nie jesteś zalogowany.
1-2 cebule
1 torebka mrożonych brokułów
(40-50 dag) 3 szklanki esencjonalnego rosołu z kostki
(warzywny, grzybowy, drobiowy) 2/3 szklanki gęstej śmietany (22%) duża garść startego sera garść posiekanej zieleniny (natka
pietruszki, szczypiorek) starta gałka muszkatołowa sól, pieprz grzanki z pieczywa tostowego lub groszek
ptysiowy
Cebule pokroić w kostkę i zeszklić na tłuszczu. Zalać gorącym rosołem z kostki, zagotować, wrzucić brokuły i gotować 10 minut od chwili wrzenia. Przetrzeć przez sito lub zmiksować. Ponownie zagotować. Śmietanę rozprowadzić kilkoma łyżkami ostudzonej zupy, wlać do garnka, dodać ser i dobrze wymieszać. Doprawić do smaku. Przed podaniem obficie posypać posiekaną zieleniną. Podawać z grzankami lub groszkiem ptysiowym.
Offline
Słup z napisem <<Gułag 92JN90>> i nic więcej. Na początku w mróz gołymi rękami łamaliśmy gałęzie na szałasy. I nie uwierzysz, ale powoli sami się pobudowaliśmy. Postawiliśmy sobie baraki, ogrodzenie, zbudowaliśmy karcery, wieże strażnicze - wszystko sami. I zaczął się wyrąb, ścinanie drzewa. Po ośmiu wprzęgaliśmy się do sanek, woziliśmy pnie, po pierś zapadając się w śnieg. Długo nie wiedzieliśmy, że wybuchła wojna. Ukrywano to przed nami. I nagle - propozycja. Na ochotnika na front do batalionów karnych, a kto wyjdzie cało ze wszystkich bitew - będzie wolny. A potem ataki i ataki, kilometry kolczastego drutu pod prądem, miny, moździerze, całe miesiące huraganowego ognia. Nie bez powodu nazywano żołnierzy z naszych batalionów skazańcami. Kładło nas pokotem. Jak ja wyżyłem? Ależ wyobraź sobie, że to krwawe piekło było rajem w porównaniu z okropnościami obozu (. . . ). Borys Pasternak
Offline
Kochajmy się jak bracia, rachujmy się jak Żydzi.
Offline
Prawdziwy artysta cieszy się sławą dopiero po śmierci. Mikołaj Gogol
Offline